![]() |
|
Jak cenna jest woda Hasło przewodnie Expo w Saragossie to: "Woda i zrównoważony rozwój". Ale międzynarodowa wystawa jest również festiwalem promocji. Polska wypada na nim dobrze Nasz pawilon wyróżnia się prostym, spójnym projektem. Metaliczna ściana nad wejściem, wokół gałęzie tarniny, po których spływa woda z solą leczniczą, budzi skojarzenia z tężniami solankowymi. We wnętrzu białe rzeźby przypominające żagle zamykają się w kapsuły. Na ścianach animacje komputerowe z rybami, rzekami, strumieniami, zrealizowane przez studio Se-ma-for. Jest też mała sala projekcyjna, gdzie na trzech ekranach wokół publiczności odbywa się projekcja spotu o Polsce. Animowana syrenka Tomasza Bagińskiego zamienia się w piękną blondynkę, przewodniczkę hiszpańskiego żeglarza po polskich górach, plażach, lasach, miastach. Artur Rojek śpiewa "Jeszcze jeden piękny dzień". Jak u siebie można się poczuć już na dworcu kolejowym Delicias - w głównej hali, nad peronem wisi baner z napisem: "Witaj, Ahoj, Salud". Szybkie pociągi AVE z Barcelony i Madrytu docierają tu w niecałe dwie godziny. Z dworca na Expo prowadzi nowy most projektu słynnej Irakijki Zahy Hadid oraz kolejka linowa wybudowana z okazji wystawy. Z centrum miasta pływają wodne taksówki. "A hard rain's a-gonna fall" Boba Dylana to hymn wystawy. Refren piosenki w wykonaniu aragońskiego zespołu Amaral rozbrzmiewa z głośników co kilkanaście minut. Woda spływa potężnymi strumieniami, unosi się w formie pary, drobnych kropli, spada kaskadami, przelewa się przez przeszkody, stoi w sztucznych stawach, wypływa z małych fontann. Trudno położyć się na trawie, bo cały dzień jest zraszana. Za to wystarczy sięgnąć wzrokiem ponad budowle Expo, żeby zobaczyć wysuszone wzgórza za miastem. Expo wybudowano w zakolu jednej z największych hiszpańskich rzek, Ebro. Na powierzchni 25 hektarów powstały pawilony 104 krajów. Najdłuższe kolejki ustawiają się przy hiszpańskim, niemieckim, rosyjskim, francuskim, japońskim. Pawilony połączone są ruchomymi schodami i alejkami. Między nimi fontanny, baseny, skwery, małe ronda. Organizacja przestrzeni przypomina galerię handlową, atrakcje - park rozrywki. Codziennie głównym deptakiem przechodzi kanadyjski Cirque de Soleil, którego spektakl jest efektowną, dobrze zrealizowaną uliczną paradą. Aktorzy w kostiumach elfów biegają wokół kilkunastometrowego drewnianego węża, opowiadając historię o tym, jak woda zamienia się w parę, deszcz albo lód. Przy brzegu Ebro codziennie po zachodzie słońca odbywa się spektakl z projekcjami wideo wyreżyserowany przez Katalończyka Calixto Bieito. Wysoki na kilkanaście metrów sztuczny lodowiec otwiera się jak ekran, na którym wyświetlane są zdjęcia pożaru, wysuszonych drzew, potem wody, lodu, młodych roślin. Źródło: Gazeta Wyborcza "Jak cenna jest woda " Autor: MARTA STRZELECKA |
|