Woda

W Wiśle nie można moczyć nawet nóg

Na Saskiej Kępie powstanie w wakacje plaża. Mała, dzika, na próbę, ale pierwsza od wielu lat. Można się będzie opalać, ale o kąpieli możemy na razie zapomnieć

ROZMOWA Z... Moniką Jakubiak

Katarzyna Wójtowicz: Czy w Warszawie jest choć jedno czyste kąpielisko?

Monika Jakubiak, rzeczniczka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej: Nie ma. Ostatnio próbowano zrobić miejsce do kąpania nad Jeziorkiem Czerniakowskim. Okazało się jednak, że w wodzie są bakterie E. coli i salmonelli, a potem odkryto na dodatek cholerę. Nic dziwnego, że w tym roku miasto nawet nie próbuje żadnego kąpieliska otwierać.

Niedługo powstanie na Saskiej Kępie plaża. Kąpać się w Wiśle nie można, ale może chociaż pomoczymy w rzece nogi? - Tylko na własną odpowiedzialność. Mamy jasne unijne normy określające stopień zanieczyszczenia wody. A te mówią wyraźnie, że nie można moczyć nawet nóg, jeśli w wodzie jest np. salmonella, która jest groźna dla całego organizmu.

Ale są tacy, którzy kąpią się w Wiśle od dziesięciu lat.

- I nagle mogą się przeliczyć. Jeśli nic im przez te lata nie było, nie znaczy to, że teraz też tak będzie. Bakterie potrafią zaatakować znienacka.

Spowodują wysypkę?

- Nieprzyjemna wysypka na całym ciele to jeden z najlżejszych objawów. Często, kąpiąc się, łykamy nieco wody. Jeśli w rzece będą bakterie E. coli, mogą doprowadzić do bardzo poważnych problemów z układem pokarmowym, a nawet do odwodnienia. A u dzieci i starszych osób - nawet do śmierci.

Gdzie najbliżej Warszawy możemy się bezpiecznie kąpać?

- Nad Zalewem Zegrzyńskim. Tam jest osiem przebadanych kąpielisk. Na wszystkich można się kąpać.

Źródło: Gazeta Wyborcza "W Wiśle nie można moczyć nawet nóg" Autor: KATARZYNA WÓJTOWICZ



 

 

Valid XHTML 1.0 Transitional

Search Engine Optimization