Woda

Dlaczego trudno ustalić źródło skażenia

Chemikalia, które skaziły wodę w Gryfinie, mogły być wpuszczone do ziemi nawet kilka kilometrów od ujęcia wodnego i to wiele lat temu. To tylko jedna z hipotez. Aby znaleźć źródło, trzeba sprawdzić obszar o powierzchni 10 kilometrów kwadratowych. Dlaczego tak duży?

Woda do miejskiego wodociągu w Gryfinie czerpana jest z czwartorzędowych wód gruntowych położonych na głębokości 24 m za pomocą siedmiu studni głębinowych. To bardzo czysta woda, niewymagająca uzdatniania. O jej czystość trzeba dbać - dlatego ustanowione są strefy ochronne. Do strefy ochrony bezpośredniej, ogrodzonej płotem, wstęp mają tylko pracownicy ujęcia (w Gryfinie to obszar kilkuset metrów kwadratowych). Druga strefa, obszar ochrony pośredniej, obejmuje teren, którego wielkość wyznacza czas przepływu wód gruntowych do ujęcia. Chodzi o obszar, który woda pokonuje przez 25 lat, zanim znajdzie się przy studni (średnia prędkość przemieszczania się wód gruntowych wynosi 100 m rocznie). W przypadku Gryfina jest to powierzchnia ok. 2 km kw. Ten obszar może być jednak za mały, aby ustalić źródło skażenia. Problem polega na tym, że podziemne ujęcie to nie zamknięty zbiornik ograniczony szczelnymi ścianami, który wystarczy chronić od góry.

- Pod ziemią jest podobny układ rzeczny jak naziemny - tłumaczy dr Leszek Kaszubowski z Katedry Geotechniki Politechniki Szczecińskiej.

To oznacza, że chemikalia mogły przypłynąć do ujęcia z daleka. Trzeba dokładnie znać mapę pływów podziemnych, aby móc wytypować kierunek ich migracji. Właśnie na podstawie mapy podziemnych pływów do sprawdzenia wytypowany został obszar o powierzchni 10 km kw. - taką powierzchnię zajmuje ujęcie wody i podziemne dopływy, którymi mogły się przedostać chemikalia. Analiza wód podziemnych i położenia studni, które już zostały skażone, pozwoliła na zawężenie poszukiwań do dwóch krańców tego obszaru - wschodniego i południowego. Jeśli pobrane próbki gruntu potwierdzą istnienie związków chemicznych znalezionych w wodzie w którymś z tych fragmentów, będzie można poszukiwania jeszcze bardziej zawęzić. Aż do wytypowania konkretnego miejsca.

Zanieczyszczonej chemicznie wody nie da się szybko oczyścić. - Ale są sposoby na usunięcie takich zanieczyszczeń - mówi Ryszard Coufal, kierownik Zakładu Geologii Inżynierskiej i Hydrogeologii Politechniki Szczecińskiej. - Metod jest kilka, m.in. stawianie barier na drodze przepływu wody. Dlatego tak ważne jest ustalenie źródła skażenia. - Bez tego nie można podjąć żadnych działań - podkreśla prof. Coufal.

Źródło: Gazeta Wyborcza "trudno ustalić źródło skażenia" Autor: END



 

 

Valid XHTML 1.0 Transitional

Search Engine Optimization