Woda

Uwaga! Nadciąga do nas upał!

Po dwóch tygodniach ochłodzenia idą upały. Potrwają przynajmniej do połowy przyszłego tygodnia. Plażowiczom w to graj. Gorzej z tymi, którzy muszą pracować. Jak przetrwać w wielkim mieście?

- Temperatura z każdym dniem rośnie - informuje Małgorzata Piotrowska, dyżurny synoptyk biura prognoz IMGW w Szczecinie. - Od soboty możemy już mówić o upałach. Termometry pokażą nawet powyżej 30 stopni.

Weekend najlepiej spędzić nad wodą. W całym województwie mamy 69 kąpielisk śródlądowych i 39 morskich. Sanepid zapewnia, że wszystkie kąpieliska w Szczecinie są czyste. Można pływać.

- Były ostatnio problemy z wodą w Arkonce i Głębokim, ale już wszystko jest w porządku - zapewnia Renata Opiela, rzecznik sanepidu. - Otwarte są też wszystkie plaże i kąpieliska nad morzem.

Szefie, wody!

Kto pracuje, powinien wiedzieć, że w upały ma swoje prawa, których pracodawca musi przestrzegać.

- Jeżeli temperatura w pomieszczeniu przekracza 28 stopni, każdemu pracownikowi należy się woda - mówi Marian Szeszko, zastępca okręgowego inspektora pracy. - I to nie szklanka czy jedna butelka. Picie należy się bez ograniczeń. Jeśli pracujemy na dworze, o wodę mamy prawo prosić już wtedy, gdy temperatura dochodzi do 25 stopni.

Nie powinniśmy wypijać na raz butelki wody, bo wtedy pobudzamy grzanie organizmu i nie mamy z picia żadnego pożytku. Trzeba pić małymi łykami, co jakiś czas.

Na gorąco narzekają najbardziej budowlańcy. Kładąc asfalt, czy pracując na dachu, cały dzień spędzają w pełnym słońcu. - Jak tylko mamy przerwę, to uciekamy w cień - mówi Andrzej Filip, pracujący na budowie. - Jak się kładzie papę na dachu, to jest jak w piekle. Żar z nieba, wszystko się topi, klei.

Ale upał doskwiera też w reklamie.

- Chodziłem po mieście przebrany za krowę - mówi Paweł z agencji reklamowej. - Wszyscy w klapkach i krótkich spodenkach, a ja w krowim kostiumie z pluszu. Nie dość, że pot się leje, to jeszcze ta krowa ciężka. Żeby się napić, musiałem ściągać głowę. Nie wspominam tego dobrze.

Na upały narzekają też pracujący na powietrzu.

A co po pracy?

Do wyjścia z chłodnego pomieszczenia na palące promienie słoneczne trzeba się odpowiednio przygotować. - Koniecznie trzeba chronić głowę i oczy - mówi dr Kazimierz Ciechanowski, kierownik Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych PAM.

Nakrycie głowy powinno być lekkie, z jasnego materiału. Okulary słoneczne muszą być z filtrem. - Te sprzedawane za 15 zł na straganach nie chronią - tłumaczy dr Ciechanowski. - Warto kupić droższe, ale z filtrem. Upałów nie lubią kierowcy.

- Najgorzej jest, jak wsiadam do samochodu - żali się Maciej Nieczyk, pracownik firmy komputerowej. - Po całym dniu na parkingu auto przypomina piekarnik. Nie mam klimatyzacji, więc otwieram oba okna i szybko jadę, żeby był przewiew. Wiatraka nie ma co włączać, bo i tak leci z niego gorące powietrze.

Kierowcy, którzy tak jak Maciej nie mają klimatyzacji, radzą sobie jak potrafią. Jedni kładą mokry ręcznik na karku czy kolanach, inni wożą w bagażniku lodówkę turystyczną, w której woda jest zimna przynajmniej przez kilka godzin.

Źródło: Gazeta Wyborcza "Uwaga! Nadciąga do nas upał! " Autor: ASH



 

 

Valid XHTML 1.0 Transitional

Search Engine Optimization