Woda

Woda, która daje życie

Człowiek bez jedzenia jest w stanie przeżyć nawet miesiąc, bez wody - zaledwie kilka dni. Dlatego tak ważne jest, zwłaszcza latem, ciągłe nawadnianie organizmu. Specjaliści zalecają picie przynajmniej dwóch litrów wody mineralnej dziennie

Woda to nie tylko morza, rzeki i oceny, ale również lodowce, podziemne źródła czy para wodna zgromadzona w atmosferze. Choć woda pokrywa około 70 proc. powierzchni Ziemi, najczęściej jest niezdatna do picia. Dlatego też ludzkie osady od zawsze zakładane były przy ujęciach wody zdatnej do picia. Choć żywioł ten potrafi również niszczyć, przede wszystkim jest symbolem życia i oczyszczenia.

Składnik Ziemi, składnik ciała

Woda jest nie tylko wszechobecna w otaczającym nas środowisku. Stanowi około 60 proc. ludzkiego organizmu (w przypadku noworodków przeszło 70 proc.). Jest nie tylko składnikiem ciała, ale również gwarantuje jego prawidłowe funkcjonowanie. Umożliwia przebieg przemiany materii, wchodzi w skład płynów komórkowych i tkankowych, bierze udział w procesach metabolicznych, rozpuszcza i transportuje różnego typu substancje, a także reguluje temperaturę ciała. Nadmierne odwodnienie organizmu istotnie go osłabia, może wręcz doprowadzić do śmierci.

Woda to przede wszystkim zdrowie, ale również uroda. Odpowiednio nawilżona skóra jest bardziej jędrna i elastyczna, nie łuszczy się i wolniej się starzeje. Naskórek nie jest jednak w stanie pobierać wody z środowiska zewnętrznego. Źródłem wody jest dla niego uwodniona w 80 proc. skóra właściwa. Nie oznacza to jednak, iż stosowane przez nas kosmetyki nawilżające są nieskuteczne. Preparaty te odbudowują płaszcz hydrolipidowy, zatrzymują wodę i ograniczają jej parowanie. Zewnętrzny kontakt skóry z wodą zamiast pomagać, raczej jej szkodzi. Woda, choć początkowo zostaje wchłonięta, szybko odparowuje, równocześnie wysuszając i niszcząc naturalną warstwę ochronną skóry.

Z gazem lub bez

Dane dotyczące spożycia wody wśród Polaków z roku na rok wzrastają. Coraz częściej zastępujemy nią tradycyjną kawę i herbatę, świadczy to o tym, iż jesteśmy bardziej świadomi jej oddziaływania na organizm. O piciu przynajmniej dwóch litrów wody mineralnej dziennie czytamy niemal w każdym wywiadzie z modelkami i światowymi gwiazdami, które zasadę tę traktują jako receptę na wieczną młodość i wspaniałą figurę. Bez wątpienia samo picie wody nie wystarczy, co nie podważa jej pozytywnego wpływu, chociażby na lepszą przemianę materii czy nawilżenie organizmu "od środka".

Aby faktycznie poznać właściwości wody, należy lepiej przyjrzeć się jej etykiecie. Producenci są zobowiązani do podania zarówno zawartości składników (mg/l), jak również źródła jej pochodzenia. Aby wodę móc nazwać mineralną, ich zawartość powinna przekraczać 1000 mg/l, mniej zmineralizowana jest woda źródlana (poniżej 1000 mg/l), natomiast wodę stołową uzyskuje się z wody źródlanej poprzez dodanie składników mineralnych (lub zmieszanie z wodą o ich większym stężeniu). Choć producenci często podkreślają, iż woda stanowi uzupełnienie diety, zawartość minerałów warto porównać z dziennym zapotrzebowaniem organizmu na poszczególne składniki. Wówczas może się okazać, że obietnice są jedynie reklamowym chwytem i aby faktycznie wypełnić dzienną normę, należałoby spożyć przeszło 50 litrów podobnej wody.

Woda faktycznie może pełnić funkcje lecznicze, lecz przed rozpoczęciem kuracji należy skonsultować się ze specjalistą. Ze swych właściwości znane są chociażby zdroje Krynicy: Słotwinka, Jan czy Zuber. Pierwsza z nich polecana jest głównie w schorzeniach układu pokarmowego i nerwicach. Po Jana chętnie sięgają kuracjusze z dolegliwościami układu moczowego: kamicy nerkowej czy stanów zapalnych, woda obniża również poziom cholesterolu we krwi. Bogaty w wapń i magnez Zuber łagodzi zaś objawy nadkwasoty oraz wrzodów żołądka i dwunastnicy.

Na koniec dobra wiadomość dla mieszkańców Łodzi. Z powodzeniem możemy sięgać po wodę z naszych kranów. W większości pobierana jest ze studni głębinowych i uważana nawet za najlepszą w kraju. Pamiętajmy, iż tzw. kranówka często przechodzi bardziej rygorystyczne testy jakościowe niż wody sprzedawane w butelkach, dlatego nie powinniśmy obawiać się o jej jakość. W pielęgnacji

Firmy kosmetyczne także chętnie korzystają z właściwości wód, w szczególności termalnych. Przykładem może być znana z aptecznych półek seria produktów Vichy. Vichy to nie tylko nazwa firmy, ale przede wszystkim francuskiej miejscowości, którą kuracjusze chętnie odwiedzali już w XIX wieku. Znajdująca się tu silnie zmineralizowana woda termalna przenika przez warstwy wulkaniczne, przez co zostaje naturalnie wzbogacona o sole (między innymi wapń, magnes, sód, żelazo czy potas) i oligoelementy. Działa kojąco i wzmacniająco na skórę, polecana jest również dla cery wrażliwej i skłonnej do alergii. Znanym od lat uzdrowiskiem jest także La Roche-Posay. Właściwości lokalnej, charakteryzującej się wyjątkowo wysokim stężeniem selenu wody wykorzystuje się zarówno w kuracjach dermatologicznych, jak i kosmetykach firmy o tej samej nazwie. Wśród ich największych zalet wymienia się zdolność redukcji wolnych rodników, łagodzenie podrażnień czy poprawę elastyczności skóry. Ale źródła termalne to nie tylko Francja, z ich dobrodziejstwa korzystają również polscy producenci. Przykładem może być seria Iwostin oparta na wodzie z Iwonicza Zdroju. Wyróżnia się bogatą zawartością krzemionki, jodu, bromu, strontu, magnezu i fluoru, łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie się ran. Kosmetyki cieszą się szczególnym uznaniem wśród osób ze skórą wrażliwą, skłonną do alergii czy atopową.

Choć wszystkie kosmetyki wspomnianych serii zawierają wodę termalną, latem warto sięgnąć po jej najczystszą postać, czyli wodę w sprayu. Można ją mieć zawsze pod ręką, tym bardziej iż niewielkie opakowanie (50 ml) z powodzeniem zmieści się w damskiej torebce. Delikatna mgiełka pomaga chronić skórę przed podrażnieniami i niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych, a również chłodzi i odświeża.

Źródło: Gazeta Wyborcza "Woda, która daje życie" Autor: IZABELLA BOROWSKA



 

 

Valid XHTML 1.0 Transitional

Search Engine Optimization